Wymiana leja protezowego – po czym poznać, że czas na nowy element?

Krótki dyskomfort podczas noszenia protezy może wydawać się czymś normalnym. Problem pojawia się wtedy, gdy ból wraca codziennie, kikut traci stabilność, a chodzenie zaczyna wymagać coraz większego wysiłku. W wielu przypadkach winny nie jest cały sprzęt, ale lej protezowy. Sprawdź, po czym rozpoznać, że obecny lej przestał spełniać swoją funkcję i kiedy warto zgłosić się do protezowni ortopedycznej po nowy element.

Kikut wpada zbyt głęboko do leja protezowego

Po amputacji kończyny dolnej kikut stale się zmienia. W pierwszych miesiącach po protezowaniu dochodzi do naturalnego zaniku obrzęków i stopniowego zmniejszania objętości tkanek. Z czasem wpływ mają także utrata masy ciała, zmiany mięśniowe oraz poziom aktywności fizycznej. W rezultacie lej, który wcześniej był dobrze dopasowany, zaczyna robić się za luźny.

Najczęściej odczuwasz wtedy, że kikut wpada zbyt głęboko do środka. Zaczyna pojawiać się bolesny ucisk na końcu kikuta, szczególnie podczas dłuższego chodzenia. Wiele osób próbuje ratować sytuację dodatkowymi pończochami kikutowymi. To działa tylko do pewnego momentu.

Gdy warstw robi się zbyt dużo, zmienia się ustawienie kończyny w protezie, a chód staje się nienaturalny. Zwiększa się też ryzyko przeciążeń biodra i kręgosłupa.

Trudności z zakładaniem protezy (kikut jest zbyt duży)

Problem działa również w drugą stronę. Jeśli kikut zaczyna puchnąć lub przybierasz na wadze, lej może stać się zwyczajnie za ciasny. Już rano pojawia się trudność z założeniem protezy. Czujesz silny ucisk, pieczenie skóry lub drętwienie. To sygnał, że tkanki są nadmiernie ściskane i pogarsza się krążenie.

Obrzęki często pojawiają się po intensywnym wysiłku, w upalne dni albo przy problemach z układem limfatycznym. Zdarza się też, że niewłaściwie dobrany liner silikonowy dodatkowo nasila ucisk. W takiej sytuacji nie warto „na siłę” wciskać kikuta do leja. Może to prowadzić do uszkodzeń skóry i stanów zapalnych.

Przewlekłe problemy skórne i ból

Jeśli wciąż pojawiają się te same otarcia, modzele albo pęcherze, problem najczęściej leży w geometrii leja protezowego. Nadmierny nacisk w jednym punkcie powoduje przeciążenie tkanek i przewlekły stan zapalny. Niebezpieczne są także mikropęknięcia po wewnętrznej stronie leja. Z czasem gromadzą się tam bakterie, wilgoć i zabrudzenia. Nawet regularne mycie nie zawsze rozwiązuje problem, ponieważ uszkodzona powierzchnia staje się siedliskiem drobnoustrojów. To częsta przyczyna trudnych do wygojenia infekcji skóry kikuta, dlatego szczególną uwagę zwróć na:

Takie objawy oznaczają, że czas na kontrolę w gabinecie ortopedycznym.

Niestabilność protezy – objaw, którego nie należy ignorować

Jednym z najgroźniejszych objawów jest utrata stabilności protezy. Jeśli podczas chodzenia czujesz, że proteza „ucieka” na boki albo obraca się wokół kikuta, oznacza to brak odpowiedniego trzymania. Taka sytuacja mocno zaburza bezpieczeństwo i zwiększa ryzyko upadku.

Rotacja kikuta wewnątrz leja zmusza ciało do ciągłego kompensowania ruchu. Zaczynasz nadrabiać biodrem, skręcać tułów albo przeciążać zdrową nogę. W efekcie pojawiają się bóle pleców, pachwiny oraz przeciążenia stawu biodrowego. Dobrze wykonane protezy kończyn dolnych powinny zapewniać stabilność podczas każdego etapu chodu. Jeśli masz wrażenie „pływania” protezy, nie ignoruj tego problemu.

Problemy z zawieszeniem, czyli utrata podciśnienia

W nowoczesnych protezach nóg bardzo często stosuje się systemy podciśnieniowe lub zawieszenie z wykorzystaniem linera silikonowego i pinu. Takie rozwiązania poprawiają kontrolę nad protezą oraz komfort chodzenia. Z czasem jednak elementy systemu zużywają się. Jeżeli słyszysz charakterystyczne „syczenie”, proteza zaczyna się odklejać lub opada podczas unoszenia nogi, to znak utraty szczelności. Problem może dotyczyć zaworu podciśnieniowego, uszczelki albo samego leja. Często zużywają się także brzegi leja, które przestają dobrze przylegać do skóry.

Widoczne uszkodzenia mechaniczne leja

Lej protezowy każdego dnia pracuje pod dużym obciążeniem. Z czasem materiał zaczyna się zużywać. Dotyczy to zarówno lejów wykonanych z żywicy, jak i komponentów z włókna węglowego. Pojawiają się pęknięcia, ukruszenia krawędzi i głębokie rysy. Niebezpieczne są także luzy w okolicy zamka mechanicznego lub gniazda pinu. W takim przypadku nie warto zwlekać z wizytą w zakładzie ortopedycznym.

Nie ignoruj bólu i utraty komfortu – zadbaj o nowy lej protezowy

Dobrze dopasowany lej protezowy to podstawa bezpieczeństwa i naturalnego chodu. Jeśli zauważasz ból, utratę stabilności albo problemy skórne, nie czekaj, aż sytuacja się pogorszy. W Protezowni Paweł Soból otrzymasz profesjonalną ocenę dopasowania protezy, kontrolę komponentów oraz indywidualne wykonanie nowego leja dostosowanego do Twojej anatomii i stylu życia. Skontaktuj się ze specjalistą i zadbaj o komfort chodzenia.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp